Open top menu
1/15/2014

Ostatnie dni w klimacie szpitalnym. Widok na wejście na izbę przyjęć, pod oknem stale przyjeżdżające karetki i radiowozy. Na oddziale patologii wieczna wymiana. Jedne przychodzą , drugie są zabierane na porodówkę, by wydać na świat swoje dzieci. I tym oto sposobem na korytarzu wieczny ruch. Dziś co prawda klimat już domowy, ale jednak towarzyszy mi coś czego w szpitalu nie miałam. Obawa. Obawa przed kolejną utratą przytomności i mega złym z tego powodu samopoczuciem. Jednak szpital daje Ci tą pewność. Że cokolwiek się tam nie stanie - są obok ludzie, którzy są od tego, żeby się tym zająć. Pojawił się strach. Przecież do porodu zostało jakieś 5 tygodni. Codziennie wychodzę i wracam sama do domu. Od następnego tygodnia , przez trzy na siedem dni będę sama również w domu. Co jeśli stanie się to wtedy? I po co ja w ogóle do cholery o tym myślę ?! Niech ktoś mnie trzaśnie w ten odmóżdżony łeb. Ja - wyluzowana ciężarówka staję się z dnia na dzień coraz bardziej poschizowana, tak jak wtedy kiedy byłam mała i robiłam kupę w gacie bojąc się reakcji...o nie! Nie rodziców. Siostry. Matka NIEpolka tak o tobie mowa...! Chociaż nie będę narzekać. Kiedyś wyciągnęła nawet pomocną dłoń i owe majtasy poleciały z dymem w ognisku. Thank you very much. Dowody zbrodni spalone :) No i tym o to wspomnieniem, zeszłam ze ścieżki strachu i nieco luzu wstąpiło we mnie na samą noc. A noc podejrzewam będzie przespana jak nigdy. A dlaczego? A to z powodu zmęczenia... Tak, wiem, na wypisie ze szpitala mam zalecenie : OSZCZĘDNY TRYB ŻYCIA...no i taki jest...tylko trochę popozowałam przed obiektywem, ukazując tą lepszą stronę kobiety ciężarnej. Krągłości tu i tam i piękno, które dziś zauważyłam. I stojąc tak w tej czarnej bieliźnie z narzuconym satynowym szlafroczkiem przed lustrem, pomyślałam sobie "O cholera! Mucha na okładce Vivy , Gali czy innego badziewia może się schować, ha!" I nie mam wyrzutów z powodu tego jednorazowego samozachwytu... każda z nas jest piękna. Trzeba to tylko dostrzec. A później najlepiej upamiętnić...efekty soon :>






Tagged

20 komentarzy:

  1. Sexy mama!
    Jestes piekna :)
    pisane-szczesciem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. A brzuszek rośnie i rośnie :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny brzuszek ;) Tęsknię za moim :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjęci prześliczne. Ciąża służy ! :)
    Nie martw się wszystko będzie dobrze ! Musi być :)

    Pozdrawiam ! Mama 5-cio miesięcznego szkraba :D
    Też leżałam na patologii...

    OdpowiedzUsuń
  5. gdyby nie ten kibel w tle...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w poście wspomnienie o kupie to i kibel musi być ;)

      Usuń
    2. no tak, ale kurcze, dla mnie to jest groteskowe, atrakcyjna kobieta w ciąży robi sobie zdjęcie z rąsi z papierem toaletowym, no nie ważne, nie wtrącam się już

      Usuń
    3. a atrakcyjna kobieta w ciąży to już nie człowiek :) ?

      Usuń
    4. do prawdziwej słitfoci ;) zabrakło kaloryfera żeberkowego i i firmowych gaci suszących się na nim, oczywiście wiem, że nadrobisz to niedopatrzenie
      a kibel w tle bardzo praktyczny, anonim nigdy w ciąży nie był,nie wie, że w najmniej oczekiwanym momencie może zechcieć się po prostu rzygać
      alu wyglądasz coraz bardziej kwitnąco :D

      Usuń
  6. Tylko okien nie myj...bo jak ja umyłam to za dwa dni na porodówke jechałam ;-) .no ale ja to już w terminie byłam :-)
    Strasznie fajnie wyglądasz(z akcentem na fajnie ofkors) Kochana. Trzymajcie się zdrowo .....buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja w 40 tyg okna myłam, firanki wieszałam, chodziłam, podłogi myłam i itak miałam cesarkę w 42tyg, bo Lidia postanowiła że nie wyjdzie

      Usuń
  7. O tak! Przy Tobie Mucha może się schować, bo ona ma sztab stylistów, kosmetyczkę i fryzjęrkę na zawołanie i retusz na okładce, a Ty? Naturalnie piękna!

    OdpowiedzUsuń
  8. Obawy zostaw na boku, wszystko będzie dobrze :) Wyglądasz super, a Mucha niech się chowa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jej jak to zleciało.. już tak blisko! : ))

    ps. wspaniale wyglądasz! dbaj o siebie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Oby jak najmniej tych obaw! Super się prezentujesz :)!

    OdpowiedzUsuń
  11. Promieniujesz, kwitniesz! Cudo! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. widze ze niektorzy zamiast podziwiac piekna mamuske z brzusiem podziwiaja tlo!! ojoj...
    Mamcia nie martw sie bedzie dobrze!!

    OdpowiedzUsuń

Komentarze obrażające mnie, moją rodzinę i czepiające się każdego szczegółu naszego życia nie będą publikowane.

.